Fizyka smutku [fragmencik]
Georgi Gospodinow
Oto oni, wychylają się znad ogrodzenia czasu, mój ojciec, moja ciotka, druga ciotka, oto mój brat, oto i ja, oto moja córka — stoi na palcach. Czy ta kobieta podejrzewa, ile spraw się właśnie rozstrzyga? Od tej chwili i od milczenia tej młodej kobiety zależy ich — nasze — pojawianie się przez lata.
Fragment opowiada o próbie porzucenia ojca narratora. Gdy jeszcze był małym chłopcem, matka zostawiła go w młynie, licząc, że ktoś się nim zajmie i go utrzyma, bowiem sama nie miała sił i środków. Gdy po niego wraca, narrator wyobraża sobie, jak jej oraz jego dzieci i wnukowie przyglądają się tej scenie. A może rzeczywiście patrzą?